Wyobraź sobie uczucie kiedy nienawidzisz samego siebie – tego jak wyglądasz, jaki jesteś, co robisz i zrobiłeś. Chciałbyś z całych sił być kimś innym. Twoje ja wyrzuca w Ciebie najgorsze wyzwiska: skurwysyn, przegryw, grubas, ciota, idiota, partacz. Wydaje Ci się, że wszyscy tak o Tobie myślą, włącznie z ukochaną, najbliższymi. Myślisz, że nie masz miejsca na tym świecie, które cię zrozumie. Olewają twój ból, ewentualnie litują się nad tobą. Ale nikt nie koi twojego bólu, chociaż próbujesz wszystkiego i jeszcze krzywdzisz tym innych i w…Połknij całość „Święty Chesterze Bennington – do zobaczenia już niedługo”

Nie lubię procesji na Boże Ciało. Mam z nią jedno wspomnienie: moja pierwsza komunia święta. Upał, spokojnie ponad 35 stopni, lateksowo – koszmarna alba, uciskające lakierki i przejście przez miasto w największy upał. Czułem się jak na bitwie, co się nie rozejrzałem, to ktoś „odpadał” z szeregu. Od tamtej pory nigdy nie byłem na procesji Bożego Ciała. Aż przyszedł czas studiów i „Beczka” wezwała do organizacji akademickiej procesji (a raczej nagła potrzeba). I jak się już domyślasz, byłem „mega podekscytowany”. I nie dość, że już…Połknij całość „Najpiękniejsza procesja Bożego Ciała, która nie jest po NIC”

Wiem, że to załamie niektórych. Ale Jezus nie miał pojęcia gdy leżał w osławionym żłóbku w Betlejem co się dzieje. Był normalnym niemowlęciem – więc nie czaił nic. Oczywiście jako człowiek. Ale nadal. Maryja, jak każda mama, musiała Go karmić piersią. Inaczej by UMARŁ. Jak był dorosły to po całym dniu wędrówki był zmęczony, spocony i brudny, a stopy najprawdopodobniej mu lekko (może nawet nie lekko) śmierdziały. A na krzyżu na serio Go bolało. Serio. I to, co piszę nie jest obrazą dla Jezusa, jak się…Połknij całość „Jezus, jak miał dwa lata, NIE prowadził sam wózka do synagogi”

Być może jesteś „sucharem” tak jak ja, masz problem ze wszelkiego rodzaju „uniesieniami”, czuciem Boga (jakby co najmniej był moją popisową potrawą – frytkami z posypką i dało się go nie tylko powąchać, ale zobaczyć i zjeść). Może tak, jak ja, nie potrafisz „densić” z Panem Jezusem. I może w ogóle się na Pana Boga za to nie gniewasz (choć są tacy, którzy nadymają się, jak tylko słyszą o jakiś wielbieniach – tym z całego serca współczuję częstych frustracji). Może w dodatku nie jesteś z…Połknij całość „San i Liga Mistrzów – czyli Zesłanie Ducha”

EWANGELIA  (Łk 1,39-56) Nawiedzenie, zawsze mi się to słowo kojarzyło właśnie z takim lekkim „pomieszaniem” w głowie. Mówi się jeszcze tak czasem o kimś: on jest nawiedzony jakiś. Co Maryję nawiedziło? No nie duch. Po prostu radość – szczęście. Chociaż w dużym problemie jakim było dziecko w brzuchu przed ślubem – który gdy wróci od Elżbiety to będzie widać i padną nie wygodne pytania. Marysia (ta dziewczyna ma koło 12 lat) właśnie przyjęła to, kim jest i kim się też stanie dla Boga. Jak bardzo…Połknij całość „Nawiedzona Maryja”

EWANGELIA (J 17,1-11a) Mam ostatnio sporo wątpliwości i strachów. I tak najchętniej, to bym rzucił wszystko w cholerę i wyjechał w Bieszczady. Albo gdziekolwiek. Dlaczego? Podjąłem się prowadzenia tego bloga (licząc oczywiście z buta na ogromny sukces), podjąłem bardzo ważną decyzję w moim życiu, następny rok jest trochę niepewny, a w dodatku dostałem coś o czym marzyłem i mogą mnie tam nie przyjąć, bo nie będę dostatecznie dobry (nie mogę na razie zdradzić czo to niestety). Bo prostu mam pietra. A co dostaję dziś w…Połknij całość „O kopaniu rowów”

EWANGELIA (Mt 28,16-20) Zapytałem wujka Google, jakie obrazy mi pokaże kiedy go zapytam o wniebowstąpienie. Wychodzą prze różniaste: same stopy Jezusa wystające z obłoczku i zalęknieni uczniowie, cały Jezus lewitujący do nieba i zalęknieniu uczniowie… itd. Co będę strzępił klawiatury, skoro sam możesz to zrobić. Dlaczego to zrobiłem? Chciałem zobaczyć czy ktoś wymyślił i zobrazował to, co ja sobie wyobrażam i widzę w Ewangelii na temat Wniebowstąpienia. I zawiodłem się. A co widzę? Każdy z tych obrazów był wielki, wspaniały, przywodził na myśl jakiś triumf,…Połknij całość „Wniebowstąpienie jak praca kelnera…”

Ewangelia św. Jana 16, 20-23a Stoję przed dość ważącymi (nie wiem czy nawet nie więcej niż ja sam) decyzjami w moim życiu. I one mimo wszystko jakoś tam zasmucają, przede wszystkim pewnie dlatego, że są trudne. Chociaż na końcu ich wiem, że stoi mega szczęście, na które już czekam bardzo długo. I rzeczywiście, dość podobnie jest z ciążą. Też się trochę cierpi, a podczas porodu nawet bardzo, żeby coś na co się czeka wreszcie się stało. Chrystus w Ogrójcu miał też podobnie. Pewnie strasznie chciał…Połknij całość „Poród”

EWANGELIA (J 16,16-20) Trzy razy w tym krótkim fragmencie jest powtórzone zdanie: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”. Ono jest rzeczywiście takie… takie słabo logiczne. Wystarczyłoby powiedzieć: „nie będzie mnie chwilę, idę na urlop, ale zaraz wracam”. Nie prościej? Ale te dwie skrajności (nie będę – będę) oddają to co też słowo święty w hebrajskim, które też znaczy tyle co… inny. Bo taki jest właśnie Bóg. Jego nie ma fizycznie, ale przecież jest we wszystkim. Przecież nie możesz się do…Połknij całość „Jesteś inny!”

EWANGELIA (J 16,12-15) Co tu dużo gadać, strasznie mnie zainspirowało wczorajsze kazanie o. Pydy z mszy za założyciela Beczki, o. Tomasza Pawłowskiego. Pozwolę sobie pójść jednym z tropów, które kaznodzieja rzucił. Jezus wspomina o tym, że jeszcze by nam wiele chciał powiedzieć, ale, że nie powie, bo nie damy rady wziąć tego na klatę. I to (mimo, że dość podobnie brzmi) nie jest ta sytuacja, w której rozmówca przerywa w połowie zdania i mówi : „A dobra, nie będę Ci mówił”, co często może doprowadzić…Połknij całość „Gram w pokera. Niekoniecznie rozbieranego.”